Ułatwienia dostępu

18.05.2020 r.

Witamy serdecznie wszystkich Badaczy. Dzisiejsza pogoda zachęca do pozostania w domu i nauki :)

W tym tygodniu poznamy liczbę 0. Będziemy uczyć się dokładać i zabierać elementy ze zbioru tak, aby zostało ich 0. Nauczymy się pisać cyfrę 0. Poznamy literę ł, Ł. Będziemy uczyć się wysłuchiwać głoskę ł na początku, w środku i na końcu podawanych wyrazów.

received 863085027529107

 

 

 

 

 

 

 

Będziemy próbować czytać wyrazy z poznanych liter: O, o, A, a, L, l, M, m, E, e,t, T, d, D, i, I, k, K, u, U, p, P, y, Y, b, B, n, N, s, S, r, R, j, J, f, F , W, w,ł, Ł, Będziecie chodzić na wycieczki w plener, na łąkę – obserwować rośliny i zwierzęta. Wspólnie z rodzicami oglądać i czytać ciekawostki z atlasów zwierząt i roślin. Prowadzić zabawy w wysłuchiwanie poznanych głosek, w tym w szczególności głoski ł. Bawić się w wyszukiwanie w wyrazach poznanych liter.
Dzisiaj proponujemy Wam drodzy Badacze opowiadanie i nowy zestaw ćwiczeń ruchowych.

I. „Łąka” – opowiadanie osoby dorosłej na podstawie utworu Olgi Masiuk
Wiosna była coraz bardziej wiosenna. Słońce grzało tak przyjemnie, że można było pozbyć się bluzy, a nawet skrócić spodnie! I chciało się tylko wystawiać twarz w stronę promieni i pozwalać, żeby pachnący wiatr hulał we włosach. Ale dzieci siedziały w swojej sali.
– Kisimy się tu jak ogórki – powiedział zrezygnowany Staś.
– Jak to? – zdziwił się Supełek.
– Tak to – Staś wskazał ręką na duże okna, których nie można było otworzyć. Słońce ślizgało się po szybie, podnosząc temperaturę w sali niczym w piecyku. A wietrzyk, który przyjemnie poruszał gałązkami drzew za oknem, nie był w stanie wpaść do środka.
– Nie możemy być ogórkami!- szybko podchwyciła myśl Marysia.
– O nie! – dołączyła Blue.
– Trzeba walczyć – podsumował Jacek – Idziemy do Pani.
Pani siedziała przy biurku i wachlowała się gazetą. Dzieci stanęły przed nią w szeregu.
– Nie zgadzamy się na bycie ogórkami – powiedział mocnym głosem Staś.
– Nie chcemy mieszkać w słoiku – dodała Blue.
– Ani się kisić – uzupełnił Supełek.
– Cudownie! – Pani klasnęła w ręce. – Cieszę się, że to mówicie. Właśnie miałam wam zaproponować wyjście na łąkę. Jest dziś tak gorąco. A podczas naszej nieobecności pan Tomek naprawi okna, żeby można je było szeroko otwierać.
– Hurra! Hurra! – krzyknęła Blue. – Odkręcamy nasz słoik i wyskakujemy!
W ciągu dwóch minut wszyscy byli gotowi do wyjścia. Przedszkole mieściło się na skraju miasta. Wystarczyło przejść niewielki lasek i wychodziło się na piękną łąkę.
– Jak wspaniale! – Blue rozpostarła ramiona i wciągnęła mocno powietrze. – Ale pachnie – powiedziała.
Pani rozłożyła na ziemi koce i Supełek natychmiast ułożył się na jednym z nich.
– Nie wiedziałem, że jesteś taki sługi – Pak przypatrywał mu się z góry. – Chyba urosłeś na wiosnę.
– Bardzo możliwe – odpowiedział Supełek i ułożył się na boku na skraju koca.
– Co to?! – wykrzyknął nagle.
– CO? – zdziwił się Pak.
Supełek przyłożył jeszcze raz ucho do ziemi.
– W trawie coś piszczy – powiedział cichutko, jakby nie chciał zniszczyć jakiejś wielkiej tajemnicy.
Blue także przyłożyła ucho do trawy.
– Rzeczywiście, coś słychać – potwierdziła poważnie.
Więc wszyscy umościli się na kocach i zaczęli nasłuchiwać. Zielone łodyżki przyjemnie łaskotały w nos i uszy.
– Coś bzyczy, szeleści i chrobocze – powiedziała Marysia.
Supełek rozchylił kępkę trawy. Wśród listków toczyło się intensywne życie. Mrówki przedzierały się przez chaszcze, niosąc na plecach tobołki z jakichś drobinek. Żuczek kroczył ospale, jakby musiał co kilka kroków rozciągnąć nieużywane przez zimę łapki. Biedronka wdrapywała się na wiotką łodygę i na szczycie prostowała pogniecione skrzydełka.
– Tam – Supełek wskazał na ziemię – jest ukryta cała kraina.
– Tam też – Pak leżał teraz na plecach i spoglądał w niebo. Podniósł łapkę.
Wszyscy ułożyli się na plecach. Nad ich głowami bardzo wysoko leciały ptaki. Niżej, barwnie i dostojnie, wirowały w powietrzu motyle. Czasem warczący bąk zawisał w przestrzeni.
– W górze też jest cała kraina – powiedziała Blue.
– Jakby świat był piętrowy – rzekł Staś.
– Właśnie. Przecież jest nawet piętro minus jeden – zaśmiał się Blue.
– Jak to? – Supełek nie zrozumiał.
– No pod ziemią. Tam się budzą krety – chichotała Blue.
– I cebulki kwiatów zaczynają pęcznieć i nasiona pękają – podpowiedziała Pani.
– Zobaczcie! – wykrzyknął Supełek. – Przeniosłem się na piętro plus sto. I chodzę po niebie.
– Nie zdepcz tej chmurki- powiedziała Blue, która do niego dołączyła.
I wszyscy, leżąc na łące, zaczęli chodzić po niebie.
– Widzę, że na dobre wyszliście ze słoika z kiszonymi ogórkami – zaśmiała się Pani.
Propozycja pytań do opowiadania.
Dlaczego dzieci źle się czuły w przedszkolu i chciały wyjść?
Do czego porównały siedzenie w sali?
Co zaproponowała Pani?
Co usłyszały dzieci podczas wycieczki?
Co zobaczyły dzieci podczas wycieczki?
Co dzieci poczuły podczas wycieczki?
Jakich mieszkańców łąki dzieci zobaczyły lub usłyszały?
Pamiętajcie, że zerówkowicze na pytania odpowiadają całym zdaniem.

- Praca z KP 4.5 dzieci przyglądają się ilustracji i wspólnie z rodzicami nazywają rośliny i zwierzęta zamieszkujące łąkę. Dzielą nazwy roślin i zwierząt na sylaby, wymawiają pierwsza literę w wyrazie. Następnie rozcinają ilustrację i ponownie składają , naklejając je na kartkę.

II. Ćwiczenia gimnastyczne z wykorzystaniem metody R. Labana.
Przygotujcie dowolną muzykę. Poproście rodzica o pasek kolorowej bibuły lub wstążkę, zaproście rodzeństwo, rodziców i zaczynamy gimnastykę.
W zdrowym ciele, zdrowy duch - pamiętacie? Więc ćwiczymy!
- zgodnie z muzyką- maszerujecie po obwodzie koła na palcach - kiedy muzyka jest głośna; w przysiadzie - kiedy jest cicha;
- tańczące wstążeczki- przy dowolnej muzyce swobodnie tańczycie z poruszaniem wstążką trzymaną najpierw w prawej, następnie w lewej ręce; podczas przerwy przykucacie i układacie z wstążki dowolny kształt;
- po kole- układacie na podłodze z bibuły koło i skaczecie dookoła niego w jedną i drugą stronę obunóż;
- powitanie wstążeczką- dotykacie wstążką różnych części ciała wymienianych
przez mamę;
- jak najwyżej- wyrzucacie wstążkę jak najwyżej w górę, obserwujecie jej opadanie, chwytacie ją tuż nad podłogą;
- sprytne palce- chwytacie palcami stopy wstążkę leżącą na podłodze i podajecie do ręki; zamiana nóg i rąk;
- rysujemy ósemki- przekładacie wstążkę pomiędzy rozstawionymi nogami
z ręki do ręki na kształt ósemki;
- wiatr i wiaterek- dmuchacie na pasek bibułki,( wstążeczkę) z większym
i mniejszym natężeniem;
- latające owady- wstążeczkę zgniatacie w kulkę rzucacie przed siebie
i podążacie jej śladem;
- marsz z muzyką- rytmicznie maszerujecie ( nawet w miejscu) przy muzyce
(mama DJ), podczas przerwy w muzyce przykucacie i wyskok w górę.
Podziękujcie domownikom za dobrą zabawę :)

- Proponujemy zajęcia z religii materiały dostępne w zakładce „O przedszkolu” - „Wydarzenia”. Dzisiaj przypada 100 rocznica urodzin św. Jana Pawła II, zaśpiewajcie „Barkę”.

- Pozostając w domu ćwiczcie czynności porządkowe: posprzatajcie jak potraficie swój pokój.

Po południu proponujemy:

- Wyszukanie w domowej biblioteczce książek o łące i jej mieszkańcach.
- Czytanie ciekawostek na temat roślin i zwierząt z łąki.
- " Na wiosennej łące" - masaż.
Do zabawy zapraszamy wszystkich domowników. Usiądźcie jeden za drugim, w niewielkiej
odległości, aby móc dotykać pleców osoby przed wami.

Szczypaweczki spacerują, - osoby za plecami: podszczypują obiema rękami w górę i w dół;
z rosy łapki otrzepują. - delikatnie uderzają palcami obu rąk z dołu do góry;
Płynie sobie kręta rzeczka, - rysuje falę jedna, a potem drugą ręką;
rybki tańczą w niej - rysują raz jedna, raz druga ręka coraz większe i coraz
w kółeczkach. - mniejsze kółeczka;
Teraz skaczą małe żabki, - delikatnie uderzają palcami rąk z dołu do góry;
a za nimi żabek babki. - uderzają piąstkami;
Bocian dziobem szuka - stukają palcami wskazującymi ( raz prawej, raz lewej ręki)
w trawie, - w różne strony;
ślimak patrzy nań ciekawie. - rysują jednocześnie palcami wskazującymi muszle ślimaka, jedną ręką w
prawo, a drugą - w lewą stronę.
Mamy nadzieję, że zabawa dostarczyła wiele frajdy, nie tylko dzieciom.