Przez ostatnie dni było baaardzo upalnie![]()
Wczoraj wieczorem nad Białymstokiem przeszła burza z wielkim deszczem. A dziś, no proszę. Dziś jest znów ciepło, choć nie tak upalnie, a na naszym placu KAŁUŻA... Wielka jak jezioro! Ciepła w niej woda i dość czysta. Ale do czasu była czysta, to znaczy, kiedy weszliśmy pomoczyć nóżki, a potem jak coraz bardziej i odważniej się moczyliśmy to woda zrobiła się trochę jakby czarna :) Ale cóż to była za frajda móc chodzić po cieplutkiej deszczowej wodzie, móc łowić ryby z liści, móc ją zbierać foremkami do wiaderek, móc robić zupę ;) A potem robiliśmy wodniste ślady.

facebook
twitter
google+