Każda okazja jest dobra, by poszerzać umiejtności matematyczne, prawda? A okazji, oprócz zajęć dydatycznych nam nie brakuje. Codziennie przlieczamy się w grupie, a więc część z nas potrafi liczyć prawie do 20. Ustawiamy się parami - wagonikami i odgadujemy po numerkach, do którego wagonika mamy dziś wsiąść, by pociąg dojechał do określonej stacji. Ta przygoda uczy nas nie tylko cierpliwości, ale także nazw liczebników porządkowych. Umiemy także tworzyć zbiory segregując zabawki, owoce, dary jesieni. W małym paluszku mamy nazwy ksztaltów i pofrafimy nawet, na zawołanie, zamienić się w któryś z nich. W wolnej chwili zaś korzystamy z zabawek, które jakoś tak przy okazji również, wprowadzają nas w magiczny świat matematyki.





facebook
twitter
google+