Zespołowo malowane garnki, uśmiechnięte słoneczko, sporo deszczu, trochę wiatru, szczypta śniegu i marcowa zupa Tropicieli gotowa.
Teraz czas na zakupy, sadzenie cebulek, podlewanie i opiekę nad fasolkami.
A gdy już wszystko zrobione...można odpocząć podczas wspólnej zabawy w sali i na podwórku:)
facebook
twitter
google+