Dzisiaj naszym gościem była mama Tadzia. Robiła z nami bardzo ciekawe rzeczy.
Najpierw poćwiczyliśmy palce- a dokładnie kciuk, który witał się z pozostałymi palcami. Nie było to proste! Potem byliśmy krabikami i chodziliśmy jak one- trochę tyłem, trochę bokiem... Uff... Mini wyścig był świetny! Chodziło w nim o to, która grupa szybciej przypnie i odepnie klamerki! Ile radości nam dostarczyła ta zabawa! Później były zadania przy stole- wałeczkami z plasteliny zaznaczaliśmy kontur figury geometrycznej i wycinaliśmy dłoń. Ale jaka to była dłoń! Chyba wiedźmy!! Musieliśmy obciąć "wiedźmowe" baaardzooo długie paznokcie! To było "fajowe" spotkanie- jak określił Marcelek. Dziękujemy pani Małgosi za poświęcony nam czas.

facebook
twitter
google+