Kolejny dzień niespodzianek. Gościliśmy w grupie Mamę Gabrysi R., która pracuje w aptece. Bardzo ciekawie opowiadała o swojej pracy. Rozmawiała z nami na temat lekarstw, ich przyjmowania. Najciekawiej było kiedy p. Joanna wyjęła z tajemniczej torebki rózne moździerze – naczynia z tłuczkiem (tzw. pistelem) do ręcznego rozdrabniania i ucierania różnorodnych substancji oraz białe proszki, witaminy w kroplach i gliceryny.
Wtedy zaczęła się prawdziwa zabawa. Ucieraliśmy ugniataliśmy, a potem pakowaliśmy do odpowiednich pojemniczków. Pani aptekarka przyniosła ze sobą etykietki do zrobionych przez nas mikstur. Białe do stosowania wewnętrznego, a pomarańczowe do zewnetrznego. Dostaliśmy również recepty, które wykorzystaliśmy w zabawie w aptekę. Bardzo serdecznie dziękujemy za poświecony nam czas i ciekawe zajęci

facebook
twitter
google+