,, Kiedy patrzę w niebo, widzę... chmury, niebo, słońce, deszcz, wiatr… I nagle jedno z dzieci krzyczy- ,, Kosmitów”.
Zaczęła się więc w grupie dyskusja, czy są kosmici, czy ich nie ma? Jak wyglądają i co robią? Skąd przybywają i po co?… tak wyglądał nasz tydzień poświęcony Układowi Słonecznemu. Dzięki mamie Pawła, dzieci poznały przygody Kofenka, który jako kosmita, poznawał naszą planetę Ziemię:)) Zwieńczeniem tematu była zabawa. Ale o dziwo, nie zainspirowana przez nas, a same dzieci. Poprosiły o lupy i zaczęły w sali szukać kosmitów. Nęciły je, a to kanapkami, a to napojami, układały im drogi i dróżki, by zobaczyć, czy przybędą. Same chowały się w domku lub za zasłonkę, gdzie wcześniej stały leżaki i cichutko czekały na przybyszów z innych planet. A ja patrząc na nie i je obserwując pomyślałam… ,,Mali kosmici..., ale z wyobraźnią” :))




facebook
twitter
google+