Czytamy dzieciom co najmniej 20 minut dziennie. Jednak tym razem czytały dzieciom dwie mamy- Lenki i Leona.
Ba...czytały to mało powiedziane. Mama Leona czytała, a mama Lenki pokazywała wszystkie ilustracje. Mało tego dzieci dokładnie opowiedziały treść wiersza, policzyły wagony, nazwały wszystko, co w nich jechało. Ale tego też było mało- obie mamy czytały trudne urywki wiersza, dzieciaki je powtarzały ćwicząc w ten sposób aparaty mowy. A kiedy skończyły się te wygibasy językowe, zaproponowały dzieciom wykonanie, namalowanie pociągu z wiersza. Praca była długa, ale przyniosła niespotykane efekty. Dzieciaki prace oceniły i wybrały trzy na konkurs. Przyjemne z pożytecznym:))) Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy...Zapraszamy innych do nas na ,, poczytanie”.











facebook
twitter
google+