17.01.2018 r.

W ostatnim czasie mieliśmy duuużo pracy. Uczyliśmy się wielu piosenek, wierszy itd, itp. Upss.. ale to tajemnica! fotki-005

 Dziś też mieliśmy pracowity, słodki dzień. Najpierw tarkowaliśmy marchew. Uff... to ciężka praca. Potem odmierzaliśmy szklanką mąkę.  Potem ubijaliśmy jajka. Potem mieszaliśmy wszystkie składniki: i mąkę, i jajka, i proszek do pieczenia, i starkowaną marchewkę, trochę cukru. Całą mieszankę trzeba było podzielić i przełożyć do małych papierowych miseczek. Zanieśliśmy tę miksturę do kuchni, aby upiec. I magia... Wyszły nam babeczki!!! Niestety nie mogliśmy jeszcze ich skosztować, ale zapach był obłędny!!! Spróbujemy je, spróbujemy, ale jeszcze nie dziś. Pst, to niepodzianka.

fotki-001fotki-004fotki-003fotki-002fotki-009fotki-010fotki-013